Poprosiłam męża ostatnio o kupienie lakierobejcy w kolorze brązu , przypominającą wiklinę. Produkt owszem zakupił, ale czy to brąz "wiklinowy" ? Oki , nie czepiam się już ;p
A efekty pracy są takie:
Teraz pozostaje ozdobienie moich nowych nabytków.
A oto kilka sposobów malowania papierowej wikliny :
Bejca spirytusowa, bejca wodna (również kupowana w proszku i rozrabiana
wodą), pigmenty rozpuszczone w wodzie - nadają dowolny kolor (można mieszać
i tworzyć własne), nie pokrywają druku, nie nadają sztywności koszykom.
Można nimi farbować rurki przed wyplataniem i wyplatać różnokolorowe
koszyki. Żeby koszyk był sztywniejszy można go po wyschnięciu bejcy
polakierować dowolnym lakierem (np. akrylowy - nie śmierdzi). Dużą zaletą
jest łatwość malowania, ponieważ bejca naturalnie "rozpływa" się po papierze
wypełniając kolorem szczeliny między rurkami. Dodatkowym ułatwieniem jest
malowanie za pomocą spryskiwacza.
Lakierobejca - nadaje kolor i sztywność koszykom. Nie trzeba lakierować. Nie pokrywa druku gazetowego.
Farba akrylowa - nadaje kolor i sztywność. Trudno się nią maluje ze względu
na konieczność penetracji pędzelkiem szczelin między rurkami. Można
dodatkowo polakierować koszyk, ale nie jest to konieczne lub wynika z
właściwości zastosowanej farby (niektóre farby są już same z siebie
połyskujące). Farby akrylowe zakrywają druk gazetowy.
Farba emulsyjna - nadaje kolor i sztywność, ale żeby dobrze wypełniła szczeliny między rurkami najlepiej jest malować lekko rozcieńczoną farbą dwu- albo trzykrotnie. Na farbę emulsyjną można zastosować lakier np. akrylowy.
Farba olejna - działa tak jak farba akrylowa, ale koszyki są trwalsze.
Farba w sprayu - nadaje kolor i lekko usztywnia.
Wszystkie powyższe metody malowania można ze sobą łączyć i mieszać w dowolnej kompozycji.
Sztywność koszyka zależy także od sposobu wyplatania - wyplecione gęsto
koszyki są już sztywne i niekoniecznie potrzebują usztywnienia za pomocą
farby.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz