Witajcie!
Po długiej nieobecności spowodowanej licznymi okolicznościami, wreszcie zasiadłam do komputera.
Pamiętacie swoją I komunię? Swoją komunię miałam w latach 90-tych i dostałam zegarek, łańcuszek, czekoladki i trochę pieniędzy- brzmi skromnie, przy dzisiejszych prezentach.
W maju miałam dwie komunie- chrześniaka, który ma brata bliźniaka i chrześnicy męża, która również ma brata bliźniaka :)
Zrobiłam na tą okazję koszyczek ze słodkościami i ramki ze specjalną dedykacją.
Hej :)
W dzisiejszym poście kolejna prezentacja koszyczków. Tym razem udamy się do dziecięcego pokoju.
Dostałam zdjęcia z przepięknego pokoiku córeczki Pani Agnieszki. Popatrzcie jak superowo prezentują się wyplecione przeze mnie kosze w tym cudownym wnętrzu :)
Witajcie :)
Kosze te wyplotłam w grudniu , ale dopiero dziś je Wam prezentuję, bo w okresie Świątecznym trudno było mi zasiąść do komputera.
Dwa kosze z pokrywką . Jeden z obiciem w pasy turkusowe, brązowe i beżowe. Drugi z obiciem w piękną bawełnę - soczysta zieleń.
Powstały na zamówienie, pod wymiar regału.
Dzisiejszy post to prezentacja efektu końcowego. :)
Chcę pokazać Wam jak można zastosować koszyczki wyplecione przeze mnie i jak pięknie się prezentują. :)
Kosze znalazły swoje miejsce w łazience u Pani Małgosi.
Zdjęcia nadesłała Pani Małgorzata ,właścicielka koszy.